Na podstawie: John Milton - Raj Utracony: Pieśń III
W oryginale występuje tylko kilka z pokazanych archaniołów. Chciałem, żeby była idealna przeciwwaga dla siedmiu demonów odpowiadających siedmiu grzechom głównym. Zatem jest tu siedem archaniołów, które odpowiadają chrześcijańskim siedmiu cnotom boskim.
Na podstawie: John Milton - Raj Utracony: Pieśń II
W oryginale Lewiatan był wspomniany w Pieśni I i nie odgrywa większej roli, ale w tej adaptacji zawarty zostaje w tym momencie. W oryginale też więcej bóstw stoi przy Chaosie - oprócz Nocy i Demogorgona pojawiają się też Orkus i Hades. Wizerunek Chaosu na podstawie obrazu Amedeo Modigliani - Portrait of Juan Gris.
Na podstawie: John Milton - Raj Utracony: Pieśń I-II Obraz: John Martin - Pandemonium (1841) W oryginale oczywiście Lucyfer nie dokonywał fuzji z Szatanem, ale ze względu na to, że w TSDGTJ przyjmuję, że to są dwie różne postacie, postanawiam, że to może być fabularne wyjaśnienie, czemu czasem się ich utożsamia i dlaczego w pierwszej setce odcinków TSDGTJ model Szatana przypominał bardziej Belzebuba. Również jedyna inna różnica to to, że w poemacie była mowa o Belialu, a nie Beliarze, ale to taki easter egg, nawiązanie do Gothica. Poza takimi drobiazgami zapowiada się dość wierna adaptacja. Może nawet będzie można ją wykorzystywać w szkołach, lol? Ale zapewne tak się nie stanie. W księdze/pieśni pierwszej i drugiej rzeczywiście pojawia się zastęp demonów, jeszcze szerszy niż tutaj, zostawiłem tych najciekawszych. Wśród demonów, czczonych w różnych częściach świata jako bogowie, pojawiających się w Piekle na zawołanie Szatana Milton wymienia również egipskich Ozyrysa, Izys i Horusa, greckiego Tytana i wielu innych. Jednym celem tej adaptacji arcydzieła Johna Miltona jest, że to po prostu naprawdę fajny poemat, którego przebieg zdarzeń warto znać i to jak odważnie Szatan został potraktowany jako w zasadzie główny antybohater. Inna sprawa, że dla fabuły Przypadku Alicji K. będzie to dodawało dodatkową głębię negatywnym postaciom, demonom, które pojawiają się w mieście, że one też mają jakieś motywacje, cele i relacje, że nie są tylko takimi potworami miesiąca, które zjawiają się, by posiać trochę zła i chaosu, a potem zostaną pokonane przez pozytywnych bohaterów w jakiś sprytny sposób. Istotne, że pojawiają się Mammon i
Lucyfer, którzy jeszcze będą spełniać rolę czarnych charakterów w
komiksie i Belzebub w nieco innym, bardziej elokwentnym wydaniu niż było
to podczas niedawnego starcia w Zygmuntonie. Sam Szatan miał już swoje pięć minut i zapewne powróci, gdy przyjdzie czas. Może wówczas, gdy liczba odcinków wyniesie 666?